• Wpisów:10
  • Średnio co: 211 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 21:47
  • Licznik odwiedzin:24 480 / 2328 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Macie do mnie jakieś pytania...>? Na każde odpowiem...
 

 
Rano wstała, była szczęśliwa co ją wczoraj spotkało... Weszła do kuchni... Zjadła zwykłe, tradycyjne kanapki z pomidorem, ogórkiem, pieprzem, solą i sałatą... Zjadła... Myślała co dzisiaj będzie robić... Nagle naszła ją myśl po której się od razu uśmiechnęła... Ubiorę Sobie biało-czarną tunike, jasno niebieskie dżinsy, sandały rzymianki... I wyszła zobaczy czy nie ma niebieskookiego chłopca tam na rogu, gdzie Go spotkała... Poszła spacerkiem, gdy za rogiem spotkała Michael'a...
- Cześć... - Wołała...
- Witaj... Stęskniłem się na Tobą, myślałem o Tobie całą noc... Pięknie wyglądasz... - Odwołał..
Paulina podeszła do Michael'a... Dała całusa na przywitanie... Była bardzo szczęśliwa że Go spotkała, ponieważ wczoraj nie mieli już z Sobą kontaktu...
- Paulino podasz mi Twój numer telefonu...>?
- Masz zapisz Sobie... 123***538
- Dzięki... Wybacz lecz musze wracać, mama czeka... - Powiedział Miechael
- Dobrze... ; *
I poszedł... Paulina poszła zwiedzić okolice... Spojrzała widziała dziewczynę która siedziała samotna... Przypomniało jej sie że kiedyś była taka samotna... Nikt nie chciała się z nią przyjaźnić... Wolała nie podchodzić do samotnej dziewczyny, bo nie wiedziała jak zareaguje... Poszła dalej... Ciągle myśląc o tej dziewczynie i o Miechael'u... Była już przy Wieży Eiffla... Jaka wysoka ta wieża- pomyślała... Taka duża jak moja miłość do Michael'a...
----------------------------------------
Przepraszam że tak długo nie pisałam...
Podoba się...>?
Nie mam weny...
Macie jakieś uwagi piszcie... ; * * *
Postaram sie regularnie pisać... ; D
  • awatar Kelaaa: Świetny blog ;p wbijaj do mnie + zostaw po sobie ślad :***
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Obudziła się. Chciała zacząć wszystko od nowa i tak zrobiła... Spakowała się poleciała do Paryża...Lecz tam nie dotarła... Chwile przed lądowaniem samolot stracił równowagę, pilot który nim sterował nie umiał opanować samolotu... Wylądowali na jakimś zadupiu... Paulina strasznie się wystraszyła gdzie jest i co zrobi... Zobaczyła jadącą turkusową taxi... Zastawiła i zapytała się Combien de temps pour Paris..>? ( Jak długo do Paryża..>?) On odpowiedział 100 km et vers la droite (100 km i na prawo)... Wsiadła i pojechała po 2h była już na miejscu... Znalazła małe, lecz przytulne mieszkanie... Rozpakowała się poszła porozglądać się po mieście mody... Zobaczyła w sklepie "Mode pour 102" Piękną czerwono-białą sukienkę... Zakochała się od pierwszego wejrzenia... Podeszła przymierzyła i kupiła... Została w niej ubrana... Poszła dalej nagle zobaczyła za rogiem pięknego niewysokiego blondyna o niebieskich oczach chłopca... Podeszła zapytała się
- Hej. Znasz J. Polski..>?
- Tak.
- To dobrze
- Nazywam się Paulina, a Ty..>?
- Ja nazywam się Michael
- Może pójdziemy i poznamy sie bardziej
- Zapraszam do kawiarni za rogiem
Poszli spacerkiem do kawiarni "Esencja"... Rozmawiali dość długo, nagle Paulina zapytała się
- Kochasz mnie..>?
- Tak... - odparł Michael
- Będziesz ze mną chodziła - dodał
- Tak. Ale muszę już iść... - Powiedziała
Odeszła rozmyślając o tym co będzie w Paryżu w modnym miejscu... Nie wie do końca co to moda w Paryżu...
------------------------------------------------
O losach bohaterki w Paryżu dowiecie sie w następnych rozdziałach...

Przepraszam że tak długo nie pisałam...
Macie uwagi piszcie...

Chętnie zobacze jak urośnie mi liczba obserwowanych...

Podoba się... A może byście coś zmienili..?
  • awatar Zozolek99: mega ;3 ;********
  • awatar nowa<3: super :)pisze opowiadania zapraszam :)
  • awatar мα∂є ιη ¢αℓιƒσяηια. ♥: średnio mi sie podoba twoje opowiadanie :/ po 1 krótkie, po 2 za szybka akcja i za mało szczegółów... po 3 z tą miłością to mnie rozwaliło... nie ma wogóle żadnych uczuć ani nic.. tylko po prostu.. takie nude troche.. :P pzdr. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
IV rozdział...
Było już po pogrzebie...
-Jutro do szkoły - westchnęła Paulina..
-Tylko jak powiedzieć Kamilowi że Go nie chce...?-Rozmyślała...
Rozmyślała tak 2 godziny wspominając wspólne chwile. Nagle zatrzymała się na wspólnych wakacjach na Jamajce...
-Jak wtedy było miło - Powiedziała sama do siebie...
-Naprawde nie chcesz mnie znać - Znienacka odpowiedział Kamil
-Kamil skąd się tu wziąłeś... - Zapytała zaskoczona.
-Dobra nie będe wnikać jak to było po prostu odejde - rzekł Kamil...
- Nie zaczekaj. Kocham Cię, lecz Cię nie chce... - odparła Pulina
-A ja Sobie zrobiłem nadzieje...
Kamil odszedł, a Paulina została sama przy grobie Ojca...
Wracała po ciemku do domu, cała zapłakana, smutna, rozmyślająca o całym tym dniu...
Weszła do domu. Położyła się i zaczęła się modlić.

BOŻE ODDAJ MI OJCA BŁAGAM CIĘ...

1godzine później ktoś zapukał zobaczyła w drzwiach Ojca rzekł do niej:

Córeczko nie martw się jestem w niebie. Pilnuje Cię...

I Ojciec znikł..
Paulina wystraszona nie wiedziała co począć uciekła do pokoju i zasła...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Wejdziecie...? Pisze opowiadania...
Podoba się...? Obserwujcie...
  • awatar Never stop dreaming < 3: w takim razie powodzenia :D przypomniałaś mi jak grałam kiedyś w kopertę tym zdjęciem :)
  • awatar Gość: Obserwuje. : )
  • awatar Gość: super blog;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
III rozdział...
Paulina się obudziła zobaczyła, Kamila nie ma była zaskoczona... Nie przejmowała się tym, weszła do kuchni tam nieziemskie śniadanie... Obok pięknie ozdobionego talerza zobaczyła list od Kamila i jej mamy. Przeczytała Go:
SMACZNEGO PAULINKO KOCHAM CIĘ...
Uśmiechnęła się i zobaczyła list od mamy jej mina się zmieniła... Rozpłakała się, ale przypomniała się o pogrzebie.. Usiadła jedząc śniadanie i rozmyślając o pogrzebie...
-----------------------------------------
Taki smutaśny rozdział...
Podoba Wam się...?
Macie jakieś uwagi piszcie w komentarzach...
Obserwuje mnie w razie W
Pozdroooo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Drugi rozdział.

-żart. Chce Sobie humor poprawić
-I co poprawiłaś sobię...?-Zapytał
-Nie
-Ja nie mam brata. Powiedział
-Wiem-Odpowiedziała
-Dobra wracam do domu bo jest już 18.00.
Poszła do domu zapłakana marząca o Kamilu, o jego spojrzeniu, o jego uśmiechu.
Weszła do domu, mamy nie było.
-Była zapewne w pracy-Pomyślała
Zobaczyła list na stole. Otworzyła Go...
Droga Paulinko
Wyjechałam na Bamako, nie zapomnij jutro pogrzeb Ojca. Nie wiem kiedy wrócę zapewne za ok 2 miesiące. Nie pytaj skąd mam pieniądze. W kopercie zostawiłam Ci trochę pieniędzy. Kocham Cie...!
Twoja MaMa..!
Po przeczytaniu listu Paulina się popłakała i uciekła z kuchni do Swego pokoju. Została sama w całym domu, a jutro pogrzeb Ojca. Bała się, miała złe myśli.
-pip... pip... Hallo Kamil...?-zadzwoniła do Kamila.
-Hej tu Kamil...
Przyjedziesz do mnie...? Proszę jestem sama.
-Dobrze będe za 5 minut
Minęło 12 minut Go jeszcze nie było. Paulina podeszła po okna wyjrzała, stał przed drzwiami nie wiedział czy ma wejść czy też nie. Przybiegła do niego.
-Dlaczego nie wejdziesz...?-Zapytała
-Boję się...
-Czego...?-Zapytała zdziwiona...
-Bo Cię pocałuję...
No to zrób to- Odpowiedziała zachwycona...
I się pocałowali. Weszli do domu. Wskoczyli do łóżka i poszli spać.
------------------------------------
To był II Rozdział. Macie jakieś uwagi lub coś innego to piszcie
  • awatar ...Nastawiona_Pozytywnie...: Wiem..! Bo moje...! :D
  • awatar tysialove: "dlaczego nie wejdziesz/ boje sie czego ? bo cie pocałuje no to zrób to ... i sie pocałowali . weszli do domu wskoczyli do łóżka i poszli spac " nie no świetne :d xd haha... <33:*
  • awatar AparatKa :*: czekam na dalsze rozdziały super
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pisze opowiadanie wejdźcie...
 

 
Pierwszy rozdział

Była Sobie dziewczyna o imieniu Paulina.Bardzo chciała zostać modelką lecz nie miała na to warunków w domu. Więc postanowiła się wyprowadzić do cioci która mieszka w Paryżu. Rodzice jej na to nie pozwalali bo się o nią bali. Więc ciocia przyleciała po nią do Polski. I właśnie tu sie zaczeły kłopoty... Gdy Paulina miała wsiadać do samochodu. Porwano ją... Na oczach mamy, taty i cioci. Policja przyjechała po 12 minutach. I znaleźli dziewczynę pod śmietnikiem. Całą w krwi lecz żyła. Zabrano ją do szpitala. Przeżyła ważną operacje. Lekarze nie dawali jej szans na Modelkę, lecz ona nie dawała za wygraną. Nie poleciała do Londynu za bardzo się bała.... Mineły dwa lata dziewczyna miała 15 lat. I poleciała do Paryża razem z ciocią. Na miejscu poszła na casting. Właśnie tak zaczeła się jej kariera. Chodziła na wybiegi lecz po 4 miesiącach coś się popsuło chciała wrócić do domu. Więc wróciła i gdy weszła do domu zobaczyła... nie ma taty.
- Mamo wróciłam, gdzie tata w pracy?-zapytała
-Paulinko tata zginoł w wypatku. Porwał Go ten sam człowiek co Ciebie...-zapłakana mama odpowiedziała
- Nie przeżył operacji- Dodała
Załamana dziewczynka pobiegła do pokoju. A w pokój był cały we krwi. Przestraszona zawołała mame.
- Mamo!!! Chodź tylko...
-Tak córeczko? -zapytała
- Co się tutaj stało? - odpowiedziała
- Lekarze musieli w Twoim pokoju operować tatę
Zaskoczona pobiegła do parku ta spotkała chłopaka Kamila. Kamil to jej kolega z szkoły.
- Cześć Paulina. Co tam u Ciebie słyszałem że byłaś w Paryżu u cioci. Tam byłaś modelką? Czy to prawda?-Zapytał
- Hej. Kamil. Tak byłam u cioci, ale....- Nie dokończyła zdanie
- Co się stało- Zapytał
- Mój tata nie żyje. Ktoś Go porwał i zabił...-Odpowiedziała płacząc
- Przykro mi
- No już dobrze-Odpowiedziała zapłakana Paulina
-Muszę Ci coś zdradzić-Dodała
-Tak...?
-Mówię to tylko Tobie...W Paryżu...-Rozpłakała się i nie dokończyła
-Co się stało w Paryżu.
-W Paryżu spotkałam chłopaka...
-No to dobrze...
-Nie do końca ten chłopak to był Twój starszy brat.
-Co...?-Zapytał zdziwiony Kamil
-I On mnie zgwałcił...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hejjj... Chce tutaj pisać opowiadania, lecz nie wiem czy wam się spodobają... Interesuję się tańcem jak również pisaniem opowiadań... Chce zobaczyć czy się sprawdzę...